Polonistyczne rozczłowieczenie

IMG_20140716_132042

Jesteśmy z planety o nazwie Ziemia.

I jeśli ufać milionom statystyk.

To jest nas dzisiaj 7 miliardów-

podobnych istnień.

Ktoś rzucił normę, gdzieś w jakiejś epoce,

ktoś normę utarł,

ktoś jeszcze zapisał.

I dziś wystarczy, że pokażesz siebie,

samą otoczkę, bez swego atomu.

Byś mógł usłyszeć na prawo i lewo

o sobie z ust innych - Człowiek.

Ja jednak lubię schematy burzyć.

I trochę jak Demiurg współczesnej epoki,

zarzucę kajdany utartej doktrynie

i swoją na ołtarz spróbuję wtłoczyć,

by zburzyć mit Człowieka.

Młody mężczyzna z Nowej Gwinei.

Zabił dziś matkę,

bo przećpał herę,

dostanie zawiasy, a może wyrok?

Ty tego słuchasz ze skwaszoną miną,

i choć z paskiem na oczach,

przyglądasz się Człowiekowi.

Z Nigerii napłynął właśnie list żałobny,

że banda Piratów napadła na konwój.

Siedmiu cywilom, w których był Polak,

odcięła maczetą, dla zasady głowy.

I choć byś nie chciał się ze mną zgodzić,

masz przykład niebezpiecznego Człowieka.

W Stanach klasyka ktoś do kogoś strzela.

Ups…sprawa głębsza mąż, żonę przy dziecku

z życia odziera.

Tak widzę pięści zaciskasz w gniewie

i ze wzburzeniem, opinię wydajesz.

Nieco wulgarną

i zgadzam się z Tobą, to jest skurwysyn,

będący jednak, dalej Człowiekiem.

We Francji wszystko jest cudne i piękne

jeśli nie wpadniesz na pomysł -

by placem Pigule,

przejść się, po zmroku.

I choć nie jesteś przesadnie święty,

to widząc dziewczynkę z buzią niewinną,

malutkim noskiem i dzikim spojrzeniem,

w akcie najwyższej ulicznej perwersji.

To każdym słowem opiszesz gnoja,

a ja Ci na to, odpowiem z przekorą,

mówimy dalej o Człowieku.

I jeszcze wieczorem czytając gazety,

gdzieś między giełdą, a horoskopem,

znalazłam zdjęcie skopanego psiaka,

który bez oka, lecz ze spokojem

garnie się właśnie do pana Henryka,

który w nim dojrzał coś więcej niż inni

i zamiast dobić,

pozwolił szczekać, mój Człowiek.

Przyjrzyj się dobrze, bo o to właśnie

genialną ze mną zrobiłeś odmianę!

Co jednak z tego, że to jedno słowo,

które tak wdzięcznie się nam odmienia.

Użyte, jest zawsze, a słusznie tylko,

gdy na swej drodze spotykasz Atom,

który bez nogi, ręki, czy ciuchów,

od Armaniego lub innego guru,

ma tą charyzmę, przed którą zmiękniesz,

a której nie zechcesz,

definiować ułomnie -

mianem człowieka!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *