Retrospekcja…

moviereel

 

I było już tak dobrze…!

Dzień bez Ciebie -

gnał..!

W ogóle nie uwierał.

I miałam zbudowaną

własną

czasoprzestrzeń,

której szyby

nie odbijały

Twojego imienia.

Aż wredny chochlik

wspomnień siadł…

Niechciany -

odwieczny

mój towarzysz.

Pstryknął palcem

i klasnął raz,

by Ciebie

na powrót wskrzesić.

Zrobił co swoje,

poszedł spać.

Chrapaniem

sen obwieścił!

A ja?

No cóż…

Uległam,

i …

Znów sycę wzrok

odbiciem Twym!

I gdyby nie

tańczące łzy

myślałabym,

że Jesteś…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *