Od siebie nie uciekniesz

Po długiej przerwie znów romansuję nocami z piórem…

biegłam w dorosłość

na karku złamanie

biegłam spalając

za sobą

dziecinne wołanie

stanęłam w szranki

równa z nierównym -

życiem

wierzyłam w swój Olimp

bajeczny i dumny

podszyty krnąbrnością

i ciętym językiem

dziś jednak kroki

jakby mniej pewne

plączą się klucząc

w szarości bruku

i jedno co ciągle

towarzyszy w drodze

co mi niezmiennie

podróż umila

to krnąbrność z ripostą

której pod kurzem

drogi nie schowam!

4

  2 comments for “Od siebie nie uciekniesz

  1. Marcin
    01/25/2016 o 9:41 PM

    Spoglądam z pod zakurzonych powiek … jeszcze raz nie wiem co gadać bo ograniczony bywam i mimo wszystko powracam do lektury mimo iż wolałbym sam pisać, o tym jak mi źle i co boli , to czytam jak to nie wielu potrafi. ..

  2. 02/14/2017 o 11:26 AM

    dzięki za ciekawy wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *