Najlepszy paradoks

IMG_20160126_222405

Gdy myślałam, że w moim życiu zgasły wszystkie kolory

On udowodnił, że o istnieniu wielu nie miałam pojęcia.

Gdy ubolewałam nad skończonym rozdziałem

On uświadomił mi, że to kolejny jest tym, który chciałam zawsze przeżyć.

 

Bardzo nieidealni, mocno niedzisiejsi, często kompletnie różni, ZAWSZE zgodni w jednej kwestii, że MIŁOŚĆ i WSPINANIE to rzeczy, które nam wychodzą.

A grzechem byłoby zmieniać układ idealny więc po 8 latach mamy ochotę na więcej :)

PS. to banalne, wiem, ale w związku nie chodzi o to by się nie kłócić. Chodzi o to, by nie odejść od siebie o krok za daleko, bo wtedy nie znajdzie się już żadnego powodu by wrócić i przetrwać burzę, która po czasie wyda się potrzebnym orzeźwieniem.

 

 

 

 

  2 comments for “Najlepszy paradoks

  1. 10/21/2016 o 6:35 PM

    Hej, widziałem tą notkę już jakiś czas temu – tak zaglądam tu czasem wspominając jak zajrzałem tu pierwszy raz….. z demonami.
    Nie czytałem jej bo myślałem że jest długa – że potrzebuje nastroju na to, może coś w tym było.
    Bo czytając
    „Gdy ubolewałam nad skończonym rozdziałem
    On uświadomił mi, że to kolejny jest tym, który chciałam zawsze przeżyć.”
    dotarło do mnie że ja mam właśnie tak samo …
    tęsknię trochę za kolorami które już odeszły … w życiu tak już jest że coś blaknie żeby coś innego mogło nabrać koloru. Sam nie raz traciłem kolory i nabierałem nowych ->
    i nadal mam niedosyt kolorów … ale pewnie też tak masz…

  2. 02/22/2017 o 8:47 AM

    Kapitalna strona

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *