Category: Bez kategorii

Polonistyczne rozczłowieczenie

Jesteśmy z planety o nazwie Ziemia. I jeśli ufać milionom statystyk. To jest nas dzisiaj 7 miliardów- podobnych istnień. Ktoś rzucił normę, gdzieś w jakiejś epoce, ktoś normę utarł, ktoś jeszcze zapisał. I dziś wystarczy, że pokażesz siebie, samą otoczkę, bez swego atomu. Byś mógł usłyszeć na prawo i lewo o sobie z ust innych – Człowiek. Ja jednak lubię…

KROK

Chodnikami wykrzywionymi     rynsztokami obłoconymi         podwórkami pustymi            ulicami pociemniałymi                drogami wyboistymi                   przekonaniami stęchłymi                       myślami brudnymi                            głowami ułomnymi                                  oczami zaślepionymi                                              duszami rozklejonymi                                   sercami wybrakowanymi                       uczuciami wypatrzonymi             palcami zgrabiałymi        nogami zdrętwiałymi  stąpamy ku oczyszczeniu

Demony

Znów przyszły w gości – Nieproszone! Z butelką wina, wtargnęły w mą przestrzeń. Rozsiadły się bezczelnie na kanapie. Piją wino, zagryzają orzeszki, śmiejąc się, do mnie? ze mnie? Umiliły skutecznie, wieczór dekadencją…

Wojna

7.12 Budzik rozstrzelał Mój sen! 10.05 Szef przykuł kajdankami do            biurka. 12.08 Klient okupuje, telefon i pocztę. 14.02 Ty grabisz resztki optymizmu… 16.21 Przyjaciel wbija nóż zazdrości. 19.32 Konam otulona pościelą – Zbierając siły na jutrzejszą wojnę!

Schody

Długie schody korytarza. Utkwiły w pamięci najbardziej! Nieznane na początku, wywoływały strach – po zmroku. Niosły radość, gdy melodię Twych kroków oznajmiały. Przyniosły łzy, w dzień, kiedy Ona – po nich zbiegała… Dziś są wyrwą, lecz powszednieją. Jak dziura w chodniku, z którą oswajam się co rano, w drodze po mleko i bułki.

Zbyt łatwo zgubiony sens

Przestań, dlaczego o przyszłość Go pytasz, czy, aż tak bardzo czas ze mną uwiera? czy potrzebujesz naprawdę wiedzieć, co gdzieś za rogiem na Naszą dwójkę czeka? A jeśli przyjdzie się jutro rozstać bo nagle miłość, którą dziś czujemy zacznie nam ciązyć i sprawi w końcu że łatej osobno, niż wspólnie ginąć. Co jeśli jutro dla Ciebie lub dla mnie po…

Kosmos

Dni nasze to ptaki ulotne – puszczone w niebo nie wracają! Chwile przeżyte jak bańki mydlane – pękają igłą niewidzialną kłóte… Ideały kwiaty nieosiągalne, trujące słodyczą od środka Marzenia – cienie moralności, królowie halucynacji Ludzie, milczący towarzysze, atakujący niepostrzeżenie. Życie, gra przypadku, do której instrukcje gubimy na starcie. I tylko jedno co ma sens, to wiara w ciebie Królowo Tajemnicy…

Doceń

Myślałeś nad tym co będzie jutro gdy z odchodzeniem przyjdzie się zmierzyć? Gdy los i Ciebie w podróży doścignie i na tą chwilę stanie się katem. Myślałeś nad tym co w życiu się zmieni gdy  serce i rozum przepełni – niepewność, rozterka i zamęt? Dziś swej młodości oddajesz hołdy Silny, i wolny, tak życie postrzegasz Nie raz mijając starca na…

Chirurgiczne cięcie

Jestem solistą W tym chorym bagnie I chociaż nie lubię Sięgam po bagnet Tnę twą opowieść Z precyzją chirurga Do kości obnaże Twoje blamaże Brunatną strugą Z ciała wycieka Twoja cyniczna głupota Z flaków skakankę Mogę dziś upleść I opchnąć za dinar Na serbskim bazarze Przennikam dalej Przez zepsute ciało W smrodzie się taplam Po raz ostatni I chociaż walczę…