Tag: ja

Od siebie nie uciekniesz

Po długiej przerwie znów romansuję nocami z piórem… biegłam w dorosłość na karku złamanie biegłam spalając za sobą dziecinne wołanie stanęłam w szranki równa z nierównym - życiem wierzyłam w swój Olimp bajeczny i dumny podszyty krnąbrnością i ciętym językiem dziś jednak kroki jakby mniej pewne plączą się klucząc w szarości bruku i jedno co ciągle towarzyszy w drodze co mi…

Siła inności!

Ja wulkan wybuchający czasami bez powodu… On oaza spokoju. Ja poukładana … On nie zawsze gotowy na spotkanie z rzeczywistością. Ja wieczna optymistka z prześwitami realizmu… On realista z odcieniami optymizmu. Ja szalona, pędząca za marzeniami….On spokojny skupiony na tym co tu i teraz. Ja potrzebuję tysiąca kartek, notesów, kalendarzy, żeby uporządkować swój czas. On nie potrzebuje tej sterty makulatury,…

Proszę, nie mów…Cisza obroni się sama!

    Bez słów na siłę, rzucanych, gdzieś między kuchnią a pokojem. bez deklaracji, żelaznych – do pierwszego dźwięku budzika. bez obietnic, co błyszczą i mamią jak neon, ku któremu polecę jak Ćma z pokoju, by blask mnie pochłonął i mógł się wypełnić – pradawny rytuał, gdzie po dobyciu mojego ducha! Zdrapiesz paznokciem, jak jedną z wielu…   Mówisz mi…

Zmiana kalendarza

  Dziś poświąteczny detoks, czyli zielona herbata, zamiast magicznego winnego napoju, dobrego na wszystkie babskie radości i smutki. Mężczyźni chyba wolą nieco cięższy kaliber, jednakowoż mogę się mylić W każdym bądź razie, ów błogi, nocny stan oczyszczenia, wiedzie ku głębszym przemyśleniom. Hmm, a może, to końcówka roku skłania, do szablonowego myślenia, co mi dał ten rok, a co zabrał…? Magdaleno nie…

Święta z wydłużoną datą ważności

W moim mieszkaniu od dobrej godziny gości Metallica. Po raz milionowy albo i lepiej brzmi Nothing Else Matters, w powietrzu czuć jeszcze kandyzowaną skórkę pomarańczową, bo zachciało mi się prawdziwie domowego sernika, który nie chwaląc się, no dobra… chwalę się, wyszedł idealnie! A ja… siedzę sobie właśnie w moim ulubionym dresie, z lampką wina i w przeciwieństwie do wielu żon,…

KROK

Chodnikami wykrzywionymi     rynsztokami obłoconymi         podwórkami pustymi            ulicami pociemniałymi                drogami wyboistymi                   przekonaniami stęchłymi                       myślami brudnymi                            głowami ułomnymi                                  oczami zaślepionymi                                              duszami rozklejonymi                                   sercami wybrakowanymi                       uczuciami wypatrzonymi             palcami zgrabiałymi        nogami zdrętwiałymi  stąpamy ku oczyszczeniu

Doceń

Myślałeś nad tym co będzie jutro gdy z odchodzeniem przyjdzie się zmierzyć? Gdy los i Ciebie w podróży doścignie i na tą chwilę stanie się katem. Myślałeś nad tym co w życiu się zmieni gdy  serce i rozum przepełni – niepewność, rozterka i zamęt? Dziś swej młodości oddajesz hołdy Silny, i wolny, tak życie postrzegasz Nie raz mijając starca na…

Prestidigitator

Czarnym strumieniem Eterycznej cieczy Oczyszczam myśli Pobudzam emocje Zapijam lęki Tłumię podszepty Rozgrzewam dłonie Przyspieszam tętno Sycę żołądek Otępiam rozsądek I chociaż próbuje Być sobie Prestidigitatorem… Dalej nie wierzę Że będzie dobrze…

Bieszczadzki freak

Urodzinowy prezent, czyli Bieszczadzki stan katharsis…           Kolejny pobyt w Polsce, plany małe i duże, podporządkowane w większości wspinaczkowej zajawce, jednak w głębi tli się mały pomysł wcielenia spontanicznego wypadu w Bieszczady. Dlaczego Bieszczady…? Chyba pora zmierzyć się z przeznaczeniem, albo, inaczej chyba już dłużej nie chcę uciekać od tego miejsca, nie chcę pamiętać Go tylko z alimentowego kwitka, doręczanego sumiennie…