Tag: los

Czarny motyl

  Czarny Motyl Okna były zamknięte lecz go nie powstrzymały. Wleciał jakąś szparą w mój hermetyczny świat – tęczy! Przysiadł na poduszce a ona przestała przynosić dobry sen, przeleciał przez kuchnię i stłamsił nasz śmiech. Kolejną ofiarą uczynił podłogę, od wczoraj nie nosi już Twoich kroków. W tydzień zatruł całe mieszkanie. Nasze mieszkanie? Moje mieszkanie.. Było już jakoś lepiej czerń…

KROK

Chodnikami wykrzywionymi     rynsztokami obłoconymi         podwórkami pustymi            ulicami pociemniałymi                drogami wyboistymi                   przekonaniami stęchłymi                       myślami brudnymi                            głowami ułomnymi                                  oczami zaślepionymi                                              duszami rozklejonymi                                   sercami wybrakowanymi                       uczuciami wypatrzonymi             palcami zgrabiałymi        nogami zdrętwiałymi  stąpamy ku oczyszczeniu

***

***** I przyszłaś nagle jak to masz w zwyczaju. Bez zapowiedzi, bez telefonu. Nie zapukałaś nawet do okna, nie zadzwoniłaś do drzwi domofonem. Pierdolisz zasady savuar vivru, nie umiesz chwili poczekać… I kiedy biegłam, bo Cię wyczułam, jak wilk co w lesie czuje człowieka. Kiedy za zakręt wpadałam zdyszana, a w myślach błagania do boga wznosiłam – Ty go zabrałaś…