Tag: marzenia

Witaj Nowy Roku

Nie czekaj na wyciągnięty tłum rąk, zacznij od swoich dwóch, to je znasz i im zaufaj! Każdy kolejny rok, to ciąg zdarzeń tych przewidywalnych ( urlop, święta, urodziny najbliższych itd.) i tych, o których pojęcia nie mamy, a które mogą zmienić nasze życie nie do poznania. Czy jesteśmy przygotowani na wszystko co nadejdzie.. niekoniecznie. Czy każda godzina, z tych wszystkich…

Być czy żyć..?

..Zdobywanie jest ekscytujące, wysokość podkręca adrenalinę, stawia granice lub je łamie. Zniechęca bądź uzależnia. Jednak wszystko, co się wydarzy, będzie konsekwencją procesu, jaki zadział się w Twojej głowie. Jeśli nie wierzysz, nie możesz, jeśli nie umiesz słuchać, nie usłyszysz, jeśli nie będziesz inny, nie będziesz wyjątkowy, jeśli nie zaakceptujesz porażki, nie zwyciężysz! Przeciwności są po to, by kształtować wojownika, który…

Korona Gór Polskich – krok po kroku

Narodziny idei Jedyny, niepowtarzalny urlop roczny nadciąga niczym cumulus nad horyzont. No dobra nie taki niepowtarzalny w końcu raz w roku przysługuje Radość jednak uzasadniona skoro przez 4 tygodnie nie będzie trzeba panicznie reagować na dzwięk budzika, nie będzie kanapek, bójek o toaletę, licytacji kto komu dziś parzy kawę – czyli standardu związkowego. To, aż palce świerzbią, a wyobraźnia wręcz…

Ku pamięci tych, którzy zginęli w Górach

     Jeśli chodzi o podróżowanie, jestem raczej przewidywalna i moje Sylwestrowe wolne, a raczej kontynuację tego Świątecznego, spędziłam tam, gdzie czuję się najlepiej, czyli w Górach. I choć zabawa przednia (jak zawsze), to jednak przekonałam się boleśnie, iż cyferki z wagi nie kłamały, wskazując liczbę nie do końca rzekłabym standardową. Te wszystkie czekoladki, ptasie, którego w Norwegii brak i, na które zawsze…

Mont Blanc, przeszłość zatopiona w teraźniejszości

Pamiętam dziecięce zdziwienie prostotą, pamiętam pierwszy poranek na szczycie, pamiętam Twe drogi długie i kręte, pamiętam obłędną ciszę w Zenicie. Nie byłaś łatwa ani przystępna Nie chciałaś znać nawet mojego imienia Nic nie mówiłaś, gdy ja paplałam Nie dałaś apteczki, gdy noga krwawiła. Majestatyczną potęgą swoją buńczuczne młodzika łamałaś zapędy. I dzisiaj wracam o każdej porze by szukać siebie, gdzieś…

Prestidigitator

Czarnym strumieniem Eterycznej cieczy Oczyszczam myśli Pobudzam emocje Zapijam lęki Tłumię podszepty Rozgrzewam dłonie Przyspieszam tętno Sycę żołądek Otępiam rozsądek I chociaż próbuje Być sobie Prestidigitatorem… Dalej nie wierzę Że będzie dobrze…

„gdybym mogła wybrać…”

O drodze ostatniej nieśmiało marząc uciekam wspomnieniem do górskiego szlaku do wzniesień, na których skonają nogi, by w marszu gnijącą duszę oczyścić… gdzie wzrok nacieszę a serce pokrzepię, gdzie myśli odfruną w wysokości niebyt… I gdy usiądę na skalnym fotelu czując, że dusza wyrywa się z ciała na jedno jeszcze chcę zachować siłę I w Wielkiej Grani majestat królewski Giermkowski…

Prywatne antidotum

Siedzisz na kanapie, fotelu, pufie… no nie ważne, na czym Siedzisz i snujesz mniejsze lub większe plany na przyszłość. Jest jedno co te Twoje rozmyślania łączy, choćby codziennie innego tematu dotyczyły. W każdym tym marzeniu jesteś aktywny, walczysz z całych sił, by je osiągnąć! Kiedy, jednak otwierasz oczy, dostrzegasz, że siedzisz tam, gdzie siedziałeś, z uczuciem zawodu, że piękny sen…

Bieszczadzki freak

Urodzinowy prezent, czyli Bieszczadzki stan katharsis…           Kolejny pobyt w Polsce, plany małe i duże, podporządkowane w większości wspinaczkowej zajawce, jednak w głębi tli się mały pomysł wcielenia spontanicznego wypadu w Bieszczady. Dlaczego Bieszczady…? Chyba pora zmierzyć się z przeznaczeniem, albo, inaczej chyba już dłużej nie chcę uciekać od tego miejsca, nie chcę pamiętać Go tylko z alimentowego kwitka, doręczanego sumiennie…