Tag: pasja

Witaj Nowy Roku

Nie czekaj na wyciągnięty tłum rąk, zacznij od swoich dwóch, to je znasz i im zaufaj! Każdy kolejny rok, to ciąg zdarzeń tych przewidywalnych ( urlop, święta, urodziny najbliższych itd.) i tych, o których pojęcia nie mamy, a które mogą zmienić nasze życie nie do poznania. Czy jesteśmy przygotowani na wszystko co nadejdzie.. niekoniecznie. Czy każda godzina, z tych wszystkich…

Być czy żyć..?

..Zdobywanie jest ekscytujące, wysokość podkręca adrenalinę, stawia granice lub je łamie. Zniechęca bądź uzależnia. Jednak wszystko, co się wydarzy, będzie konsekwencją procesu, jaki zadział się w Twojej głowie. Jeśli nie wierzysz, nie możesz, jeśli nie umiesz słuchać, nie usłyszysz, jeśli nie będziesz inny, nie będziesz wyjątkowy, jeśli nie zaakceptujesz porażki, nie zwyciężysz! Przeciwności są po to, by kształtować wojownika, który…

Pytają mnie często…!

Pytają: Po co Ci ciągle te Góry, czemu od życia uciekasz? To po raz enty, spokojnie tłumaczę. Że nawet nie śmiem od życia uciekać, że lubię uśmiechy na Nizinach wymieniać! A gdy się  przyjdzie lekko poróżnić..? zrzucę, na karb krnąbrnego charakteru. A jak posypią się gradem problemy..? To znasz mnie, o świcie będę się z nimi mierzyć. Wieczorem książką, lekko kołysana odpocznę, popłaczę,…

Ku pamięci tych, którzy zginęli w Górach

     Jeśli chodzi o podróżowanie, jestem raczej przewidywalna i moje Sylwestrowe wolne, a raczej kontynuację tego Świątecznego, spędziłam tam, gdzie czuję się najlepiej, czyli w Górach. I choć zabawa przednia (jak zawsze), to jednak przekonałam się boleśnie, iż cyferki z wagi nie kłamały, wskazując liczbę nie do końca rzekłabym standardową. Te wszystkie czekoladki, ptasie, którego w Norwegii brak i, na które zawsze…

Wyklęci przez współczesność

O takich jak My, mówią wyklęci. Próbują zapomnieć, że kiedyś Nas znali. Ach, gdyby tylko, odwagą grzeszyli. To wierz Mi na słowo, że przy najbliższym – ulicznym spotkaniu, nożem, na którym resztki śniadania poświadczyć mają, sielankę rodziny. Cięliby klatkę, bez opamiętania, tak, by upuścić duszy wiatr, na zawsze!!   Cóż jednak mogą? Tchórze przeklęci! Bojący się nawet swojego cienia. Wyjść, na ulicę,…

Zmiana kalendarza

  Dziś poświąteczny detoks, czyli zielona herbata, zamiast magicznego winnego napoju, dobrego na wszystkie babskie radości i smutki. Mężczyźni chyba wolą nieco cięższy kaliber, jednakowoż mogę się mylić W każdym bądź razie, ów błogi, nocny stan oczyszczenia, wiedzie ku głębszym przemyśleniom. Hmm, a może, to końcówka roku skłania, do szablonowego myślenia, co mi dał ten rok, a co zabrał…? Magdaleno nie…

Kurs Turystyki wysokogórskiej, czyli lekcja pokory, hartu ducha i braterstwa liny!

                                                                                                 fot. Piotr Sztaba              Niezwykle magiczny jest to rok, jeśli chodzi o moją górsko – wspinaczkową przygodę. Do tej pory, to, co w większości było w sferze marzeń i pewnych ideałów, od czerwca skutecznie, krok po kroku wciela się w życie. A wręcz w całości je wypełnia. Możliwe, że, nadto mocno doceniam przeczytanie ( i wzięcie do serca)…

Mont Blanc, przeszłość zatopiona w teraźniejszości

Pamiętam dziecięce zdziwienie prostotą, pamiętam pierwszy poranek na szczycie, pamiętam Twe drogi długie i kręte, pamiętam obłędną ciszę w Zenicie. Nie byłaś łatwa ani przystępna Nie chciałaś znać nawet mojego imienia Nic nie mówiłaś, gdy ja paplałam Nie dałaś apteczki, gdy noga krwawiła. Majestatyczną potęgą swoją buńczuczne młodzika łamałaś zapędy. I dzisiaj wracam o każdej porze by szukać siebie, gdzieś…

Polonistyczna niemoc

Niespiesznie zbuduję Twój profil, by pietyzm stał się ofiarą i złożył wieniec Twej sile…! Od sedna zatem zacznijmy- morfologiczną przygodę. Podstawa twoja to: G-ó-r – nagość bije z tego słowa! Stroju Ci jednak nie trzeba, za to przystroić można Twą szyję formantu bujnym koralem: -y, -a, -ami, -ach Przy duszy teraz pomajstruję chwilę! Obłędność twoja pierwsza: żeńską i męską masz…

Prywatne antidotum

Siedzisz na kanapie, fotelu, pufie… no nie ważne, na czym Siedzisz i snujesz mniejsze lub większe plany na przyszłość. Jest jedno co te Twoje rozmyślania łączy, choćby codziennie innego tematu dotyczyły. W każdym tym marzeniu jesteś aktywny, walczysz z całych sił, by je osiągnąć! Kiedy, jednak otwierasz oczy, dostrzegasz, że siedzisz tam, gdzie siedziałeś, z uczuciem zawodu, że piękny sen…