Tag: pytania bez odpowiedzi

Czarny motyl

  Czarny Motyl Okna były zamknięte lecz go nie powstrzymały. Wleciał jakąś szparą w mój hermetyczny świat – tęczy! Przysiadł na poduszce a ona przestała przynosić dobry sen, przeleciał przez kuchnię i stłamsił nasz śmiech. Kolejną ofiarą uczynił podłogę, od wczoraj nie nosi już Twoich kroków. W tydzień zatruł całe mieszkanie. Nasze mieszkanie? Moje mieszkanie.. Było już jakoś lepiej czerń…

Schody

Długie schody korytarza. Utkwiły w pamięci najbardziej! Nieznane na początku, wywoływały strach – po zmroku. Niosły radość, gdy melodię Twych kroków oznajmiały. Przyniosły łzy, w dzień, kiedy Ona – po nich zbiegała… Dziś są wyrwą, lecz powszednieją. Jak dziura w chodniku, z którą oswajam się co rano, w drodze po mleko i bułki.

Zbyt łatwo zgubiony sens

Przestań, dlaczego o przyszłość Go pytasz, czy, aż tak bardzo czas ze mną uwiera? czy potrzebujesz naprawdę wiedzieć, co gdzieś za rogiem na Naszą dwójkę czeka? A jeśli przyjdzie się jutro rozstać bo nagle miłość, którą dziś czujemy zacznie nam ciązyć i sprawi w końcu że łatej osobno, niż wspólnie ginąć. Co jeśli jutro dla Ciebie lub dla mnie po…

Wielki – Niewielki TY

TY gdzieś schowany za chmur gęstwiną. Siedzisz odziany w spokój i siłę. TY, który niby wszystko potrafisz, nie chcesz na ziemie ponownie trafić. Wolisz co chwilę niewinne dziecię, na ten świat chorych rządzy wysyłać…!! I co minutę z uśmiechem na twarzy, wypełniasz ułomny swój plan stworzenia. I miłosierny tak bardzo jesteś, że czasem pozwolisz na luksus narodzi. W pełnej rodzinie,…

Nie umiem nauczyć się matmy!

Pamiętam ze szkoły, to jedno zdanie, że matma królową jest nauki. Nigdy jej jednak, choć nawet chciałam, nie mogłam ścierpieć ani zrozumieć. I była traumą, gdy wywołana, musiałam stanąc pod czarną tablicą i słuchać tego, że nic nie umiem, że znowu mistrzowsko- Nieprzygotowana… Dzisiaj, gdy zeszyt mi nie potrzebny. Gdy, żadnych tablic, uwag, dzienników, to patrzę na wszystko co mnie…

„gdybym mogła wybrać…”

O drodze ostatniej nieśmiało marząc uciekam wspomnieniem do górskiego szlaku do wzniesień, na których skonają nogi, by w marszu gnijącą duszę oczyścić… gdzie wzrok nacieszę a serce pokrzepię, gdzie myśli odfruną w wysokości niebyt… I gdy usiądę na skalnym fotelu czując, że dusza wyrywa się z ciała na jedno jeszcze chcę zachować siłę I w Wielkiej Grani majestat królewski Giermkowski…

Maratończycy przyszłości

Maratończycy przyszłości w odświętnych, plastronach postępu. Biegają od świtu do późnego zmierzchu. Jutro już znają Choć właśnie wybija Godzina pierwsza dnia dzisiejszego. Współcześni sportowcy Zepsuci, choć zdrowi… Szybcy, a jednak, człapiący powoli. Niezależne orły, wstrzykujące do żył suwerenność. I tylko na metę wbiegłszy gorliwe Ciszą ich wita, pusta trybuna. Bez tronu i berła z życiówką na dłoni, kończą przedwcześnie swą…