Tag: samotność

Czarny motyl

  Czarny Motyl Okna były zamknięte lecz go nie powstrzymały. Wleciał jakąś szparą w mój hermetyczny świat – tęczy! Przysiadł na poduszce a ona przestała przynosić dobry sen, przeleciał przez kuchnię i stłamsił nasz śmiech. Kolejną ofiarą uczynił podłogę, od wczoraj nie nosi już Twoich kroków. W tydzień zatruł całe mieszkanie. Nasze mieszkanie? Moje mieszkanie.. Było już jakoś lepiej czerń…

CLOWN

Jesteś jak kamień, wszyscy mówili.. Bez uczuć potrafisz jednać się z losem. Nigdy nie chciałeś niczyjej  pomocy, nawet jak upaść przyszło we walce nie skorzystałeś z mojego ramienia! Nigdy nie płaczesz, nie dyskutujesz, nie ubolewasz… Nawet,  gdy matkę przyszło CI żegnać na twojej twarzy nic nie widziałem… Jestem kamieniem, tak wielu mnie widzi. Na każde pytanie znam pewnie odpowiedź? Nic…

Demony

Znów przyszły w gości – Nieproszone! Z butelką wina, wtargnęły w mą przestrzeń. Rozsiadły się bezczelnie na kanapie. Piją wino, zagryzają orzeszki, śmiejąc się, do mnie? ze mnie? Umiliły skutecznie, wieczór dekadencją…

Łyk poezji, cała garść emocji

*** czarny płaszcz wspomnień niesiony ciężarem konieczności spada na wątłe barki spragnione czułości *** zamknięta w sklepieniu sześciokątnej bryły uczę się mocno na siłę: chłodu betonu ludzkiego śmiechu fałszywej troski zepsutej miłości wybiórczej szczerości i z ulgą oddycham gdy można stąd uciec i w za ciasnych butach- spełnianych marzeń czuć i smakować życie!  

Bieszczadzki freak

Urodzinowy prezent, czyli Bieszczadzki stan katharsis…           Kolejny pobyt w Polsce, plany małe i duże, podporządkowane w większości wspinaczkowej zajawce, jednak w głębi tli się mały pomysł wcielenia spontanicznego wypadu w Bieszczady. Dlaczego Bieszczady…? Chyba pora zmierzyć się z przeznaczeniem, albo, inaczej chyba już dłużej nie chcę uciekać od tego miejsca, nie chcę pamiętać Go tylko z alimentowego kwitka, doręczanego sumiennie…