Tag: słowa

Gdyby..

- A co by było, gdyby mnie nie było? – ale jesteś! – a gdyby? – nie wiem.. pewnie dalej bym żył, pracował, przecież nie da się umierać na zawołanie.. – no nie da się, znaczy można spróbować umrzeć na przekór, ale to ryzko. – nie lubię ryzyka, odpada. – taa.. Nie takiej odpowiedzi chciał, jednak to nie On niósł słowa..…

Retrospekcja…

  I było już tak dobrze…! Dzień bez Ciebie – gnał..! W ogóle nie uwierał. I miałam zbudowaną własną czasoprzestrzeń, której szyby nie odbijały Twojego imienia. Aż wredny chochlik wspomnień siadł… Niechciany – odwieczny mój towarzysz. Pstryknął palcem i klasnął raz, by Ciebie na powrót wskrzesić. Zrobił co swoje, poszedł spać. Chrapaniem sen obwieścił! A ja? No cóż… Uległam, i…

wpid-IMG_20150101_180821.jpg

krótka, norweska podróż

Norwegia bez deszczu i wiatru jest magiczna Dziś zapraszam do wizualnej podróży Magia drewnianych Kościołów, których w kraju Wikingów nie brakuje No i mamy upragniony śnieg – Sinnes, Norway Gnamy ku przygodzie, czyli Mężuś prowadzi, żonka pstryka fotki podniebne obrazy, magia zwykłych     chwil! Słońce jako norweski produkt deficytowy, zawsze wyzwala uśmiech. Góry, moje Góry… uzależniona Miłego weekendu

SCRABBLE

  Serce wciąż Tobą dzień nowy zaczyna,           nie myśląc nawet o chwili wytchnienia. Ciało błagalnie prosi o Ciebie,          strajkiem codziennym wywierając presję. Rozum jedynie chce sensownie pomóc,             pomysły pomnaża, by wlać optymizm.  Amnezję doradza, jako lek skuteczny,                 dozowany swobodnie, bez zbędnej recepty. Blizna po Tobie koszmarem dziennym,            szpeci i sączy zabijając piękno. Brzemienne myśli dokuczają nocą,                     przypominając…

Wyklęci przez współczesność

O takich jak My, mówią wyklęci. Próbują zapomnieć, że kiedyś Nas znali. Ach, gdyby tylko, odwagą grzeszyli. To wierz Mi na słowo, że przy najbliższym – ulicznym spotkaniu, nożem, na którym resztki śniadania poświadczyć mają, sielankę rodziny. Cięliby klatkę, bez opamiętania, tak, by upuścić duszy wiatr, na zawsze!!   Cóż jednak mogą? Tchórze przeklęci! Bojący się nawet swojego cienia. Wyjść, na ulicę,…

***

***** I przyszłaś nagle jak to masz w zwyczaju. Bez zapowiedzi, bez telefonu. Nie zapukałaś nawet do okna, nie zadzwoniłaś do drzwi domofonem. Pierdolisz zasady savuar vivru, nie umiesz chwili poczekać… I kiedy biegłam, bo Cię wyczułam, jak wilk co w lesie czuje człowieka. Kiedy za zakręt wpadałam zdyszana, a w myślach błagania do boga wznosiłam – Ty go zabrałaś…