Tag: słowo

Wyostrzenie zmysłów

Po miesiącu świat poza Tobą nie istniał Po roku świat mój to parę ludzi, z Tobą na czele Po trzech latach jestem Twoim cieniem W przedszkolu jesteś moją dumą Po zgubionym zębie najmocniej trzymasz za rękę Po kolejnym zbitym kolanie   (jesteś) pogotowiem najczulszym na pełnym etacie Po kłótni z całym światem (jesteś) poduszką, która ukołysze, przytuli, pocieszy Po piętnastu…

Gdyby..

- A co by było, gdyby mnie nie było? – ale jesteś! – a gdyby? – nie wiem.. pewnie dalej bym żył, pracował, przecież nie da się umierać na zawołanie.. – no nie da się, znaczy można spróbować umrzeć na przekór, ale to ryzko. – nie lubię ryzyka, odpada. – taa.. Nie takiej odpowiedzi chciał, jednak to nie On niósł słowa..…

Kosmos

Dni nasze to ptaki ulotne – puszczone w niebo nie wracają! Chwile przeżyte jak bańki mydlane – pękają igłą niewidzialną kłóte… Ideały kwiaty nieosiągalne, trujące słodyczą od środka Marzenia – cienie moralności, królowie halucynacji Ludzie, milczący towarzysze, atakujący niepostrzeżenie. Życie, gra przypadku, do której instrukcje gubimy na starcie. I tylko jedno co ma sens, to wiara w ciebie Królowo Tajemnicy…

Chirurgiczne cięcie

Jestem solistą W tym chorym bagnie I chociaż nie lubię Sięgam po bagnet Tnę twą opowieść Z precyzją chirurga Do kości obnaże Twoje blamaże Brunatną strugą Z ciała wycieka Twoja cyniczna głupota Z flaków skakankę Mogę dziś upleść I opchnąć za dinar Na serbskim bazarze Przennikam dalej Przez zepsute ciało W smrodzie się taplam Po raz ostatni I chociaż walczę…

Mont Blanc, przeszłość zatopiona w teraźniejszości

Pamiętam dziecięce zdziwienie prostotą, pamiętam pierwszy poranek na szczycie, pamiętam Twe drogi długie i kręte, pamiętam obłędną ciszę w Zenicie. Nie byłaś łatwa ani przystępna Nie chciałaś znać nawet mojego imienia Nic nie mówiłaś, gdy ja paplałam Nie dałaś apteczki, gdy noga krwawiła. Majestatyczną potęgą swoją buńczuczne młodzika łamałaś zapędy. I dzisiaj wracam o każdej porze by szukać siebie, gdzieś…

Prestidigitator

Czarnym strumieniem Eterycznej cieczy Oczyszczam myśli Pobudzam emocje Zapijam lęki Tłumię podszepty Rozgrzewam dłonie Przyspieszam tętno Sycę żołądek Otępiam rozsądek I chociaż próbuje Być sobie Prestidigitatorem… Dalej nie wierzę Że będzie dobrze…

Polonistyczna niemoc

Niespiesznie zbuduję Twój profil, by pietyzm stał się ofiarą i złożył wieniec Twej sile…! Od sedna zatem zacznijmy- morfologiczną przygodę. Podstawa twoja to: G-ó-r – nagość bije z tego słowa! Stroju Ci jednak nie trzeba, za to przystroić można Twą szyję formantu bujnym koralem: -y, -a, -ami, -ach Przy duszy teraz pomajstruję chwilę! Obłędność twoja pierwsza: żeńską i męską masz…