Tag: wybór

Gdyby..

- A co by było, gdyby mnie nie było? – ale jesteś! – a gdyby? – nie wiem.. pewnie dalej bym żył, pracował, przecież nie da się umierać na zawołanie.. – no nie da się, znaczy można spróbować umrzeć na przekór, ale to ryzko. – nie lubię ryzyka, odpada. – taa.. Nie takiej odpowiedzi chciał, jednak to nie On niósł słowa..…

Pytają mnie często…!

Pytają: Po co Ci ciągle te Góry, czemu od życia uciekasz? To po raz enty, spokojnie tłumaczę. Że nawet nie śmiem od życia uciekać, że lubię uśmiechy na Nizinach wymieniać! A gdy się  przyjdzie lekko poróżnić..? zrzucę, na karb krnąbrnego charakteru. A jak posypią się gradem problemy..? To znasz mnie, o świcie będę się z nimi mierzyć. Wieczorem książką, lekko kołysana odpocznę, popłaczę,…

Miłosne perypetie, gdy rozum mówi „dość” a serce „walcz”

  formą ku treści podążyć spróbuję… Nigdy do formy mnie nie ciągnęło zawsze o treść zabiegałam zgrabnie dziś jednak na przekór sobie i Tobie odmienię idiotyzm przez każdy przypadek. By udowodnić, że jeszcze potrafię realny kontakt złapać ze światem… Mianownik (kto?) IDIOTA- Ty, Ja nieważne Dopełniacz (kogo?)  IDIOTY – znam jednego, mogę wskazać Ci adres Celownik (komu?)  IDIOCIE – z…

Pytanie do śniadania : kaprys, ile warto poświęcić?

       Nie wierze w idealne związki. Miłość bezgraniczną, zawsze piękną i romantyczną. Nie wierze, bo jako duża dziewczynka wiem jak trudno jest żyć z kimś, kto miał być podobny, a przy dłuższym “użytkowaniu” okazuje się naszym przeciwieństwem.. Czy jednak brak wiary ma jakiekolwiek znaczenie? Czy moja niewierząca w happy endy natura, musi wygrać..? Nie, nie i po milion…

„gdybym mogła wybrać…”

O drodze ostatniej nieśmiało marząc uciekam wspomnieniem do górskiego szlaku do wzniesień, na których skonają nogi, by w marszu gnijącą duszę oczyścić… gdzie wzrok nacieszę a serce pokrzepię, gdzie myśli odfruną w wysokości niebyt… I gdy usiądę na skalnym fotelu czując, że dusza wyrywa się z ciała na jedno jeszcze chcę zachować siłę I w Wielkiej Grani majestat królewski Giermkowski…