Tag: wybory

Witaj Nowy Roku

Nie czekaj na wyciągnięty tłum rąk, zacznij od swoich dwóch, to je znasz i im zaufaj! Każdy kolejny rok, to ciąg zdarzeń tych przewidywalnych ( urlop, święta, urodziny najbliższych itd.) i tych, o których pojęcia nie mamy, a które mogą zmienić nasze życie nie do poznania. Czy jesteśmy przygotowani na wszystko co nadejdzie.. niekoniecznie. Czy każda godzina, z tych wszystkich…

Najlepszy paradoks

Gdy myślałam, że w moim życiu zgasły wszystkie kolory On udowodnił, że o istnieniu wielu nie miałam pojęcia. Gdy ubolewałam nad skończonym rozdziałem On uświadomił mi, że to kolejny jest tym, który chciałam zawsze przeżyć.   Bardzo nieidealni, mocno niedzisiejsi, często kompletnie różni, ZAWSZE zgodni w jednej kwestii, że MIŁOŚĆ i WSPINANIE to rzeczy, które nam wychodzą. A grzechem byłoby zmieniać układ…

Grabierzca

  Wszedłeś do mojego domu z brutalnością złodzieja. Zapaliłeś światło, usiadłeś na kanapie. I najzwyczajniej zacząłeś rozmowę. Nie straciwszy obiektywizmu, minionej chwili ten hardy akt wtargnięcia, złupania przestrzeni podobał się ów najbardziej! Dziś kiedy pustka zasiada ze mną. Gdy ciszę łamie, kot – przybłęda. A Twoim wspomnieniem jest w koszu perfum. Mam problem, gdy lawirując między kubkiem a butelką wpadam…

Zmiana kalendarza

  Dziś poświąteczny detoks, czyli zielona herbata, zamiast magicznego winnego napoju, dobrego na wszystkie babskie radości i smutki. Mężczyźni chyba wolą nieco cięższy kaliber, jednakowoż mogę się mylić W każdym bądź razie, ów błogi, nocny stan oczyszczenia, wiedzie ku głębszym przemyśleniom. Hmm, a może, to końcówka roku skłania, do szablonowego myślenia, co mi dał ten rok, a co zabrał…? Magdaleno nie…

KROK

Chodnikami wykrzywionymi     rynsztokami obłoconymi         podwórkami pustymi            ulicami pociemniałymi                drogami wyboistymi                   przekonaniami stęchłymi                       myślami brudnymi                            głowami ułomnymi                                  oczami zaślepionymi                                              duszami rozklejonymi                                   sercami wybrakowanymi                       uczuciami wypatrzonymi             palcami zgrabiałymi        nogami zdrętwiałymi  stąpamy ku oczyszczeniu

Wojna

7.12 Budzik rozstrzelał Mój sen! 10.05 Szef przykuł kajdankami do            biurka. 12.08 Klient okupuje, telefon i pocztę. 14.02 Ty grabisz resztki optymizmu… 16.21 Przyjaciel wbija nóż zazdrości. 19.32 Konam otulona pościelą – Zbierając siły na jutrzejszą wojnę!

Schody

Długie schody korytarza. Utkwiły w pamięci najbardziej! Nieznane na początku, wywoływały strach – po zmroku. Niosły radość, gdy melodię Twych kroków oznajmiały. Przyniosły łzy, w dzień, kiedy Ona – po nich zbiegała… Dziś są wyrwą, lecz powszednieją. Jak dziura w chodniku, z którą oswajam się co rano, w drodze po mleko i bułki.

Maratończycy przyszłości

Maratończycy przyszłości w odświętnych, plastronach postępu. Biegają od świtu do późnego zmierzchu. Jutro już znają Choć właśnie wybija Godzina pierwsza dnia dzisiejszego. Współcześni sportowcy Zepsuci, choć zdrowi… Szybcy, a jednak, człapiący powoli. Niezależne orły, wstrzykujące do żył suwerenność. I tylko na metę wbiegłszy gorliwe Ciszą ich wita, pusta trybuna. Bez tronu i berła z życiówką na dłoni, kończą przedwcześnie swą…